[Księga gości]
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
Link :: 12.08.2009 :: 15:35
Słuchaj, wyobrażam to sobie tak, że jedziesz na rowerze, rozglądasz się za nią, słońce napierdala ci w oczy, mimo, że jesteś w ciemnych okularach. Wiesz, specjalnie założyłaś jasną koszulę, żeby wyglądać na tym rowerze jakoś tak świeżo, niedzielnie, choć załóżmy, że to sobota nie niedziela, żeby nie było dosłownie. No i jedziesz rowerem, właściwie przystanęłaś, słońce napieprza ci w te ciemne szkła, wszystko jest pomarańczowe i rozmazane, światło jest takie, że nawet brunetki są blondynkami, zrób wtedy niepewną minę, zmarszcz nos, możesz unieść okulary jednym palcem. Potem jednak do niej zadzwoń, myślę, ze to będzie lepiej, bo odnajdywanie się bez słów jest nie na te czasy i za bardzo patetyczne. Spytaj czemu jej nie widzisz. To dobre pytanie, dasz jej odczuć, że ma wpływ na to słońce, które napierdala i na twój zakres widzenia, na twoją spostrzegawczość. Zbliżamy się do kluczowej sceny. Słuchaj i pamiętaj, że masz się ładnie uśmiechać. Więc już wiesz, gdzie masz jechać, jedziesz, najlepiej na stojąco, bo wtedy wygląda się ładniej, zauważasz ją jakieś 20 metrów przed sobą, jak idzie i niesie słoneczniki. Nie spuszczaj z niej wzroku, opanuj emocje i wciągnij brzuch. Zatrzymaj się przy niej, a ona da ci te słoneczniki, które niesie i powie, że ci je daje, bo są duże i żółte, jak ona. a w poprzednim wcieleniu była Królem Słońce.
Komentuj (7)








